Strona 1 z 1
Scan Disc
#5
Napisano 11 luty 2005, 21:14
Użytkownik Verbrecher dnia 11.02.2005 20:22 napisał
System plików FAT32 czy NTFS ? Jak FAT to się nie dziwię - bardzo niestabilny. Dysk stary czy nowy ?
Gdy ten chkdsk przejdzie to czy pokazuje, że coś naprawił ?
Może zrób tak, że sam zaplanuj chkdsk aby się włączył przy kolejnym uruchomieniu ale zaznaczając obie opcje czyli "automatycznie napraw błędy systemu plików" oraz "skanuj dysk i spróbuj odzyskać uszkodzone sektory".
Możesz też -> Start -> Uruchom -> chkdsk x: /f /r (x to litera dysku)
Życie jest piękne, konkrety i kulturka też------------... wierzył chłop w gusła i mu *upa uschła
#6
Napisano 11 luty 2005, 21:16
Użytkownik WindA dnia 11.02.2005 21:14 napisał
System plików FAT32 czy NTFS ? Jak FAT to się nie dziwię - bardzo niestabilny.
Czyżby? Od dawna używam fat i jest wszystko w największym porządku. Nie wiem czemu tak twierdzisz.
+ hmm, miałem bardzo często braki prądu w czasie użytkowania beceta i nie było problemów/
+ Zgodzę się również, że defragmaentacja na fat trwa długo lecz u mnie na ntfs (drugi dysk) nie jest krótszy czas defragmentacji. Jest poprostu taki sam ja na fat.
Użytkownik Merovingian edytował ten post 11 luty 2005, 23:56
..::Puis-je vous aider?::.
#7
Napisano 11 luty 2005, 23:52
Na początek może TO
No i dodam, że tak głupia awaria jak nagły brak prądu lub choćby BSOD może poważnie nadszarpnąć FAT. Zgubi dane albo je nawet całkiem straci nieodwracalnie i bywa, że nawet chkdsk tu nie pomoże. System się wykrzaczy a użytkownik - wścieknie.
Miałam XP na FAT32. Nie był to dobry pomysł. Dysk się strasznie fragmentował a defragmentacja trwała bardzo długo (godzinę nawet). Na NTFS czas ten uległ skróceniu do kiku minut.
EDIT:
Hm... Co do tych braków prądu... Szczęście ? A może UPS ? :> A może jakiś program ?
No i dodam, że tak głupia awaria jak nagły brak prądu lub choćby BSOD może poważnie nadszarpnąć FAT. Zgubi dane albo je nawet całkiem straci nieodwracalnie i bywa, że nawet chkdsk tu nie pomoże. System się wykrzaczy a użytkownik - wścieknie.
Miałam XP na FAT32. Nie był to dobry pomysł. Dysk się strasznie fragmentował a defragmentacja trwała bardzo długo (godzinę nawet). Na NTFS czas ten uległ skróceniu do kiku minut.
EDIT:
Cytat
+ hmm, miałem bardzo często braki prądu w czasie użytkowania beceta i nie było problemów/
+ Zgodzę się również, że defragmaentacja na fat trwa długo lecz u mnie na ntfs (drugi dysk) nie jest krótszy czas defragmentacji. Jest poprostu taki sam ja na fat.
+ Zgodzę się również, że defragmaentacja na fat trwa długo lecz u mnie na ntfs (drugi dysk) nie jest krótszy czas defragmentacji. Jest poprostu taki sam ja na fat.
Hm... Co do tych braków prądu... Szczęście ? A może UPS ? :> A może jakiś program ?
Użytkownik WindA edytował ten post 12 luty 2005, 11:54
Życie jest piękne, konkrety i kulturka też------------... wierzył chłop w gusła i mu *upa uschła
#8
Napisano 12 luty 2005, 10:51
Miałem FAT32 ze starym dyskiem, też non stop widywałem scan disc'a. Teraz mam nowy dysk i NTFS - żadnych SC'enów.
AMD ATHLON 64 3500+ (2200MHz non-o/c)/ 1024 MB DDR2 667 MHz NoName / Gigabyte 7600 GT 256MB/128BIT SilentPipe II PCI-Express / FoxConnchannel Winfast K8M890M2MA Socket AM2
#9
Napisano 12 luty 2005, 22:17
Ja tez polecam ntfsa. Znacznie stabilniej chodzi nie ma zadnych awari ani scan diskow. Poza tym szybka defragmentacja. Mozesz przekonwertowac twoj fat na ntfs poleceniem w konsoli.
http://www.altcontroldelete.pl << Vortal informatyczny;)
Strona 1 z 1
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
Zmień widoczność shoutboxa Shoutbox
|

Logowanie »
Rejestracja
Pomoc
Temat jest zamknięty
Cytuj




